Przejdź do głównej zawartości

Kotlety w cieście naleśnikowym

Fot. Kamila Kowalczyk

Moja córka nie lubi kotletów, właściwie żadnych. Głównie dlatego, że nie smakuje jej panierka. Z tego powodu ostatnio na szybko przygotowałam panierkę na bazie ciasta naleśnikowego, bo naleśniki Miśka uwielbia.

Kotlety w cieście naleśnikowym

- 6 - 8 kotletów z piersi kurczaka średniej wielkości
- 3/4 szklanki mleka
- 1 szklanka mąki pszennej tortowej
- 1 jajko
- słodka papryka
- sól lub ulubione zioła do smaku
- olej do smażenia

Kotlety rozbić i lekko osolić. Mleko, jajko, mąkę i przyprawy zmiksować na gładkie ciasto. Na patelni rozgrzać olej. Kotlety maczać w cieście i smażyć na średnim ogniu z obu stron. Podawać z ziemniakimi lyb frytkami i surówką lub warzywami z wody.

Tej panierki można również użyć do przygotowania filetów z ryby.

PS Miśka zjadła panierkę, kotleta zostawiła 😂
PS 2 Zdjęcie do wpisu obrabiałam w aplikacji Photoshop Express, którą obecnie testuję. Może nie długo napiszę Wam o niej coś więcej.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Racuchy, czyli nauka przygotowywania ciasta drożdżowego

Nie umiem robić ciast drożdżowych. Zawsze musiałam coś zepsuć. Najczęściej za ciepłe mleko lub margaryna powodowały, że ciasto zwyczajnie nie wyrastało. Jednak postanowiłam spróbować usmażyć racuchy, bo czy można ciągle robić tylko naleśniki. Wygrzebałam prosty przepis w starej książce i trochę go zmodyfikowałam dodając jabłka. Ciasto wyrosło, nie narozrabiałam. Racuchy wyszły tak smaczne i tak szybko znikały z talerza, że ledwo zdążyłam zrobić zdjęcie :) Fot. Kamila Kowalczyk - 40 dag mąki, - 2 jajka - około 1,5 szklanki mleka - 3 dag świeżych drożdży - 1 łyżka cukru (można dać więcej, jeśli chcecie bardziej słodkie placki), - cukier wanilinowy - cukier puder do posypania racuchów - 1 - 2 jabłka - olej lub margaryna do smażenia Mąkę przesiać. Jajka umyć, ich zawartość wylewać kolejno do miseczki. Drożdże rozetrzeć z cukrem, rozprowadzić letni mlekiem, dodać mąkę, jajka i cukier wanilinowy. Dobrze wyrobić ciasto drewnianą łyżką. Przykryć i pozostawić do wyrośnięc...

Krótka historia jednego zdjęcia cz. 2 - zaćmienie

Fot. Kamila Kowalczyk Miało być o zaćmieniu o fotografii robionej aparatem kradzionym z torby męża A będzie o usypianiu dziecka do późna ostatnich chwilach by zobaczyć zaćmienie i o tym, że matki wszystko wrzucają późno